Wspomnienia z Worlds Fair of Money w Chicago
 Oceń wpis
   

Pięć sierpniowych dni spędzonych na jednych z najbardziej prestiżowych targów dla kolekcjonerów na świecie 2014 Worlds Fair of Money w Chicago było dla mnie niesamowitym przeżyciem i inspiracją do dalszych działań.

Możliwość podziwiania monet i banknotów ponad 1 100 wystawców czyni targi w Chicago jednymi z największych na świecie. Jednak ich wyjątkowość polega również na wręcz niewyobrażalnej różnorodności prezentowanych produktów. Można było tam znaleźć unikatowe, antyczne monety, jak również najnowsze okazy światowych mennic.

Osobiście byłem pod ogromnym wrażeniem jednej z pierwszych monet wybitych przez niepodległe Stany Zjednoczone - Brasher Doubloon. Warto przypomnieć, że wartość prezentowanego na targach w Chicago egzemplarza firma NGC oszacowała w 2012 roku na 10 milionów dolarów! O jego wyjątkowości świadczy nie tylko mała liczba zachowanych egzemplarzy, ale również wyjątkowa symbolika zawarta na awersie monety, która przypomina początki największego mocarstwa świata.  Awers przedstawia Wielką Pieczęć Stanów Zjednoczonych - bielika amerykańskiego z tarczą na piersiach, trzymającego w szponach gałązki oliwne (symbol pokoju) i strzały (podkreślające zdolność do obrony). Wokół niego umieszczono napis - E pluribus unum, co można przetłumaczyć jako z wielu jeden. W ten sposób została podkreślona historię zjednoczenia z 13 stanów. 

 

Wspomnienia z Worlds Fair of Money w Chicago na długo pozostaną w pamięci każdego zwiedzającego. Mam nadzieję, że zdjęcia, które prezentuję chociaż w części ukażą ducha targów i zachęcą polskich kolekcjonerów do udziału w tego typu wydarzeniach. Naprawdę warto!  

 

Komentarze (0)
'Złote lata polskiego futbolu' w... Gorączka złota warta 400 tysięcy...