Monety olimpijskie PyeongChang wkrótce w Polsce
 Oceń wpis
   

Emocje po Rio 2016 jeszcze nie opadły, a już wiemy, jak będą wyglądać pierwsze monety wyemitowane z okazji zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich! 22 września w Seulu mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w oficjalnej premierze programu numizmatycznego PyeongChang 2018 jako jeden z jedynie 6 międzynarodowych dystrybutorów tego programu. Z pewnością ucieszy Państwa fakt, że pierwsze monety będą dostępne w Skarbnicy Narodowej już na początku 2017 roku.

Skarbnica Narodowa PyeongChang

 

Oficjalny program monet olimpijskich PyeongChang 2018 składa się z dwóch serii. W każdej z nich znajdziemy m.in. dwie złote monety o wadze 1 uncji i uncji oraz 8 srebrnych monet. Każda z monet została wybita z najczystszego srebra i złota.

To niesamowite, jak zaprezentowane numizmaty oddają niuanse kultury i mentalności mieszkańców Korei Południowej. Projekt każdej z monet przepełniony jest ukrytą metaforyką, jednocześnie prezentując najwyższy kunszt sztuki menniczej. Nieprzypadkowo dewizą zbliżających się igrzysk jest hasło: Passion. Connected w tym ujęciu PyeongChang 2018 należy traktować jako etap światowego festiwalu, gdzie ludzie będą dzielić się swoimi inspiracjami. Hasło oznacza także otwartość i gościnność PyeongChang, gdzie wszystkie pokolenia będą mogły uczestniczyć w tym wydarzeniu, z dowolnego miejsca i w dowolnym czasie a wszystko to za pośrednictwem najnowocześniejszych technologii. Ten sposób myślenia ma swoje wyraźne przełożenie na projekt monet olimpijskich.

Skarbnica Narodowa monety PyeongChang

Rewers jest wspólny dla każdej z monet przedstawia oficjalne logo Zimowych Igrzysk Olimpijskich PyeongChang 2018, które to według twórców na przedstawiać świat otwarty dla każdego. Widniejący na rewersie symbol to pierwsza spółgłoska koreańskiego alfabetu w nazwie PyeongChang, która wyraża harmonię nieba, ziemi i człowieka. Również znak został zaczerpnięty z alfabetu gospodarzy nawiązuje do śniegu, lódu oraz sportowców zimowych. Tym, co wzbudziło mój największy podziw, są z kolei motywy przedstawione na awersach. Złota moneta o masie 1 uncji ukazuje tradycyjny południowokoreański sport zimowy gorosoi ski, z kolei ta o masie o połowie mniejszej prezentuje imponujący obiekt, na którym odbędzie się konkurs skoczków narciarskich Alpensia Ski Jumping Centre w PyeongChang. Nie wszystko jest jednak widoczne już na pierwszy rzut oka, uważnie przyglądając się monecie zauważamy ukryty obraz ukazujący sekwencję skoku narciarskiego.

Warto również poświęcić dłuższą chwilę na podziwianie każdej z ośmiu srebrnych monet. Ich awersy przedstawiają dynamiczne ujęcia wybranych zimowych dyscyplin olimpijskich. Tło każdego z awersów tworzy geometryczny wzór imitujący zmrożone płatki śniegu. W pierwszej ósemce monet olimpijskich znalazły się m.in. takie dyscypliny jak: łyżwiarstwo szybkie, hokej, biathlon czy narciarstwo alpejskie.

Monety mają jedną z najniższych limitacji w historii zimowych igrzysk olimpijskich. Emisja południowokoreańskiego programu numizmatów przewiduje zaledwie 25 tysięcy sztuk każdej ze srebrnych monet. Z kolei w ramach programu srebrnych monet olimpijskich z Sochi wyemitowano 35 tysięcy egzemplarzy, z kolei przy Vancouver było to 45 tysięcy.

Zimowe igrzyska olimpijskie w Pyeongchang rozpoczną się 9 lutego 2018 roku. Korea Południowa ma już doświadczenie w organizacji tego rodzaju imprezy sportowej w 1988 roku była gospodarzem letnich igrzysk olimpijskich w Seulu

Pozdrawiam
Adam Zieliński
Komentarze (0)
Złote lata polskiego futbolu
 Oceń wpis
   

Witajcie,

długo się nie odzywałem, ale na moją nieobecność mam zrozumiałą wymówkę – pochłonęło mnie całkowicie Euro 2012, a przede wszystkim mecze Polaków. Turniej dobiega końca, a dla naszej drużyny przygoda zakończyła się niestety w fazie grupowej. Jednak pomimo porażki byłem i niezmiennie nadal pozostaje pod ogromnym wrażeniem panującej na mistrzostwach wspaniałej atmosfery, pełnej ekscytacji i emocji. Po dopingu, jaki zobaczyłem w trakcie trzech grupowych meczów Biało-czerwonych i jaki mogłem odczuć na własnej skórze, mogę śmiało powiedzieć, że my kibice zasługujemy na złoto.

Zawsze, kiedy nadzieja na sukces polskiej reprezentacji zostaje rozwiana, wracam myślami do lat, w których Biało-czerwoni byli potęgą futbolu. Jednym z najbardziej wspominanych przez ze mnie turniejów są Igrzyska Olimpijskie w Monachium w 1972 r. Niestety znam je tylko z opowieści rodziców i archiwalnych materiałów, ale w młodości było to dla mnie jedno z ważniejszych wydarzeń, które zapoczątkowało pasmo zwycięstw i dało przedsmak sukcesów polskiej piłki w kolejnych latach. Brakuje w nas teraz tej determinacji, na miarę Kazimierza Deyny, który jak niektórzy z Was pamiętają, w meczu finałowym z Węgrami przyprawił wszystkich o drżenie serc, popełniając błąd kosztujący Polaków bramkę. Na szczęście zrehabilitował się parę minut później i poprowadził Polskę do historycznego zwycięstwa.

Dobrze pamiętam z kolei Mundial ’82 rozegrany w Hiszpanii. Dla polskich kibiców i drużyny, kierowanej wówczas przez Antoniego Piechniczka, okazał się on szczęśliwy, choć dwa pierwsze mecze z Włochami i Kamerunem zakończyły się bezbramkowym remisem. W ostatnim meczu grupowym strzelamy jednak Peru aż 5 goli i awansujemy do kolejnej rundy finału. Ten turniej nagminnie przytaczałem podczas Euro 2012, mając nadzieję, że historia się powtórzy. Niestety się nie udało.

Ale jak zawsze pozostają wspomnienia, a te postanowiliśmy przelać na złote medale. Tak powstała w Skarbnicy Narodowej kolekcja „Złote Lata Polskiego Futbolu”, dzięki której możemy wspominać kolejne z historycznych sukcesów polskiej reprezentacji. Wybór meczów, które mają zostać uwiecznione na medalach był niezwykle ciężki - ale w końcu udało się nam wyselekcjonować 12 najważniejszych spotkań. Kolekcję rozpoczyna chyba najsłynniejszy mecz - czyli „zwycięski remis” Polaków na Wembley w 1973 r. Zobaczymy też inne „klasyki” - mecz Polska-ZSRR z 1957 r. wygrany 2:1 po pięknych bramkach Gerarda Cieślika, wspomniany już mecz z Węgrami podczas finału Igrzysk Olimpijskich z 1972 r, czy też „mecz na wodzie” stoczony z reprezentacją RFN w 1974. Do kolekcji trafiły też spotkania nie tak oczywiste - jak choćby pierwsze zwycięskie spotkanie polskiej reprezentacji w historii, czyli mecz rozegrany w 1922 r. ze Szwedami (wygrany 2:1). Nie ukrywam, że miałem nadzieję dołączyć do kolekcji również mecz polskiej drużyny z Euro 2012 - niestety tym razem się nie udało, ale co się odwlecze to nie uciecze! 

Pozdrawiam,
Adam Zieliński
 

 

Komentarze (1)