Rok pamięci Johna F. Kennedy’ego
 Oceń wpis
   

 Cztery oficjalne amerykańskie dolary z wizerunkiem Johna F. Kennedyego oraz oryginalny znaczek pocztowy z 1964 r. to specjalny zestaw pamiątkowy, który znalazł się w ofercie Skarbnicy Narodowej. Kolekcja stanowi wyraz uznania i upamiętnienia najbardziej znanego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wśród czterech, pochodzących z różnych okresów monet, jest również ta wybita rok po śmierci. Na cześć Kennedyego została wykonana ze srebra wysokiej próby 900/1000.

http://www.skarbnicanarodowa.pl/nowosci/zestaw-oficjalnych-amerykanskich-dolarow-z-pamiatkowym-znaczkiem-pocztowym

Nie wszyscy wiedzą, że Kennedy miał też związki z Polską. W lipcu 1939 r., młody John przyjechał do Warszawy jako attaché. Na polecenie swojego ojca ambasadora Stanów Zjednoczonych w Londynie miał obserwować i badać nastroje społeczne i polityczne w naszym kraju. Swoje spostrzeżenia z wizyty w Polsce późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych opisał w liście do ojca w następujący sposób:

Wyjeżdżam stąd pokrzepiony i wzmocniony i będę mówił wszędzie tam, gdzie będzie mi dane, iż wobec tak poważnego zagrożenia społeczeństwo polskie spogląda w przyszłość z niezachwianą wiarą w słuszność swojej sprawy, patrzy z optymizmem, ale i z przekonaniem, że jeżeli do konfrontacji dojdzie, to jej wynik nie może być inny jak zwycięstwo.

W lipcu 1960 r. Kennedy rozpoczął walkę o prezydencki fotel i już poł roku później, 20 stycznia 1961 r. podczas zaprzysiężenia wypowiedział, jedne z najbardziej znanych i uniwersalnych słów: Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju choć później miał również powiedzieć: Gdybym wiedział, co mnie czeka głosowałbym na Nixona.

2013 r. dla Amerykanów jest ważną datą - w tym roku przypada 50. rocznica zamachu w Dallas, który wstrząsnął całym światem i do dzisiaj osnuty jest wielką tajemnicą. Nie ulega wątpliwości, że John Fitzgerald Kennedy to jedna z największych i równocześnie najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii USA nie da się o nim zapomnieć!

Komentarze (2)
Groszówki dalej w obiegu
 Oceń wpis
   

Monety o nominałach 1, 2 i 5 groszy nie znikną z rynku i dalej będą mogły zalegać w naszych portfelach. Przepadł pomysł NBP mówiący o ich likwidacji. Zamiast tego, monety te bite będą ze znacznie tańszych stopów niż dotychczas.

Miedziaki są bardzo lubiane przez Polaków. Lubimy je zbierać w kubkach, w domowych szufladach czy innych skrytkach. Nie lubimy niestety nimi płacić. Z tego względu Narodowy Bank Polski musi stale uzupełniać niedobory najdrobniejszych monet, które zamiast krążyć po rynku, zalegają w domach. Według danych NBP w obiegu jest obecnie ponad 8 miliardów groszówek to 2/3 wszystkich monet dostępnych na rynku (ok. 12 mld monet)! Największym problemem jest to, że ich wybicie kosztuje więcej, niż są faktycznie warte. Nieoficjalnie mówi się, że wyprodukowanie monety o nominalne 1 grosza kosztuje aż 5 groszy.

 

NBP forsował rozwiązanie likwidujące groszówki. Nie bylibyśmy pod tym względem pionierami. W Czechach zlikwidowano 10 i 20 halerzówki, Centralny Bank Rosji zrezygnował z emisji 1 kopiejki, a ostatnio z centówek zrezygnowała Kanada. Polska jednak nie dołączy do tego grona.

 

Polskie groszówki najpóźniej od kwietnia przyszłego roku mają być bite ze stali powlekanej mosiądzem, a nie stopu miedziowo-cynkowo-manganowego. Szacuje się, że dzięki temu koszt surowca potrzebnego do produkcji monet będzie aż 40 razy mniejszy. Ma to przynieść kilkanaście milionów złotych oszczędności. Nowe monety będą wyglądały identycznie, ważyły tyle samo, ale będą o ok. 10 proc. grubsze od obecnych. Czy uważacie, że pozostawienie groszówek na rynku, to dobre posunięcie?

 

 

 

Pozdrawiam,

 

Adam Zieliński

 

Komentarze (0)